MAD Lions rozstaje się ze swoim trenerem

W ostatnim czasie organizacja MAD Lions decyduje się na różne zmiany w składzie CS:GO. Najpierw musieli uzupełnić lukę po odejściu acoR’a, a teraz z drużyną pożegnał się dotychczasowy trener — Brazylijczyk peacemaker.

Przypomnijmy, że Brazylijczyk był trenerem duńskiej formacji od końcówki roku 2019. Na razie nie wiadomo kto potencjalnie może go zastąpić ani jakie będą dalsze losy samego peacemakera. Bez wątpienia znajdzie się jakaś organizacja chętna zatrudnić bardzo tak doświadczonego trenera.

Źródło: Materiały własne

Nowa organizacja na polskiej scenie esportowej – Tarczyński Protein Team

Marka Tarczyński rusza z kolejnym projektem związanym ze światem e-sportu. Po sukcesie sponsoringu tytularnego Tarczyński Studio Live, które w ciągu roku stało się jednym z najpopularniejszych polskich kanałów streamujących turnieje na platformie Twitch, przyszedł na kolejny krok, który marka przygotowuje przy współpracy z agencją Cyberwolves.

Tarczyński Studio Live to telewizja online dedykowana dla graczy. Na kanale Twitch, transmitowane są najpopularniejsze turnieje esportowe, które przyciągają do kibicowania licznych sympatyków drużyn biorących udział w rozgrywkach.

Teraz w studio i nie tylko w nim fani sportów elektronicznych będą mogli śledzić zmagania Tarczyński Protein Team – drużyny esportowej, która skupi się na zawodnikach w grze Counter Strike: Global Offensive. Celem zespołu jest wzbicie się na szczyt polskiego rankingu, a także rywalizacja z najlepszymi drużynami w europie. Pierwszym sprawdzianem organizacji będzie uczestnictwo w drugiej odsłonie turnieju European Development Championships. Pierwsze spotkanie przypada 5 lutego, gdzie w grupie nowo powstały zespół zmierzy się z białoruską formacją – Nemiga. Mecz będzie można obserwować na kanale twitch – Tarczyński Studio Live.

Źródło: Materiały prasowe

„Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego”

„Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego” – brzmiało hasło otwierające tajemnice Mapę Huncwotów, znaną z serii przygód Harry’ego Pottera. Wydaje się, że Valve, czyli producent gry CS:GO, powinien wprowadzić podobny zabieg, bo gracze i tak wiedzą, że deweloperzy gry coś kombinują.

Gabe Follower, to gość który 24 godziny na dobę śledzi poczynania Valve. Jeden z najbardziej znanych leakerów związanych z CS:GO, ponownie ujawnił, że producenci gry coś kombinują.

Gabe wrzucił na swoje media społecznościowe screen przedstawiający 5 pracowników Valve pracujących nad grą. Poprzednio rekordową liczbą przedstawicieli developera zajmujących się zmianami w CS:GO była liczba cztery. Wówczas screen wyciekł w listopadzie, a na 3. grudnia społeczność otrzymała Operację Broken Fang.

Wzmożone siły pracowników Valve mogą oznaczać wiele rzeczy. Część fanów jest przekonana, że tym razem to również zwiastun nowej operacji. Ale one nie wychodzą aż tak często. Minimalny odstęp między nowymi operacjami, to pięć miesięcy. Inni uważają, że może być to zwiastun nadejścia długo wyczekiwanego tuscana. Co bardziej optymistyczni fani mówią nawet o silniku Source 2.

Wydaje się, że druga hipoteza jest najbliższa prawdy, aczkolwiek rekordowa liczba pracowników miałaby tylko dodawać mapę? Sytuacja wygląda niezwykle intrygująco. Nie ulega jednak wątpliwości, że zbliża się coś nowego dla fanów gry Counter-Strike: Global Offensive.

Źródło: Materiały własne

Cloud9 ogłasza kolejny „wielki transfer”

Skład Cloud9 miał być nową siłą na scenie CS:GO, a na razie największym sukcesem organizacji jest szum medialny, jaki kreują wobec ruchów kadrowych. Organizacja potwierdziła w sobotę, że nowym snajperem ich formacji będzie 20-letni Erick „Xeppaa” Bach.

HenryG ogłosił, że nowy nabytek północnoamerykańskiej organizacji podpisał trzyletni kontrakt, a wartość transferu wynosi 432 000 tys. dolarów. Wliczając ewentualne bonusy, suma transakcji może wynieść nawet ponad pół miliona dolarów. To kolejne wielkie pieniądze, jakie organizacja wydaje na sprowadzenie utalentowanego gracza.

Problem Cloud9 jest taki, że nie samym talentem człowiek żyje i jak każdy skład potrzebują oni czasu i ogrania, by rzeczywiście postawić się najlepszym drużynom. W 2020 nie wyglądało to dobrze. 7. miejsce w ESL Pro League Season 12 North America, przegrane wszystkie mecze we Flashpoint 2 czy 5.-8. miejsce podczas DreamHack Masters Winter.

Źródło: Materiały własne

Ekipa Mocka z awansem do zamkniętych kwalifikacji Dreamhacka

Wszyscy fani polskiego CS:GO mogą odhaczyć w swoich notatnikach pierwszy sukces rodzimej ekipy na arenie międzynarodowej w 2021 roku. Anonymo Esports zagra w zamkniętych kwalifikacjach DreamHacka.

Czwartkowe rozgrywki w otwartych kwalifikacji DreamHack Open January rozpoczęliśmy od polskiego superhitu x-kom AGO vs. Anonymo Esports. Spotkanie nie rozczarowało, bo widzieliśmy wiele zwrotów akcji, pięknych fragów i gry zespołowej. Było też sporo błędów, ale to jest wpisane w scenariusz, gdy mierzą się formacje, które mają za sobą dopiero dwa tygodnie treningów. Tę wojnę nerwów lepiej wytrzymali podopieczni Mateusza „Sówka” Kowalczyka, którzy zwyciężyli 16:13.

Wielkie gratulacje dla ekipy Anonymo Esports, bo udowodnili wszystkim, że ten skład został wyselekcjonowany w przemyślany sposób. To oznacza, że w startujących w sobotę zamkniętych kwalifikacjach zobaczymy przynajmniej jedną polską drużynę. Być może będą dwie, jeśli w drugim dzisiejszym meczu StylDunów pokona bułgarskie MBAPPEEK.

Źródło: Materiały własne

Level UP – Emeritos Banditos wchodzi o poziom wyżej​

Dla wielu zwykli streamerzy, dla innych ludzie dający wiele dobrej zabawy i uśmiechu. Emeryci powracają do walki w ESEA, ale po raz pierwszy zagrają w stopniu Intermediate.
W następnym sezonie Emeritos Banditos zagrają na kolejnym z poziomów rozgrywki ESEA Intermediate. Jest to wynik ich ubiegłorocznych meczy. Dzięki temu będą mogli zmierzyć się z nieco lepszymi przeciwnikami.
Już dziś będziemy mogli zobaczyć Emerytów w akcji o godzinie 20:00 gdzie zagrają przeciwko Stockyard!

Źródło: Materiały własne